Tłumacz

Szukaj

Advertisement

Logowanie






Hasło?
Konto? Zarejestruj się!

Newsletter



Wiadomość HTML?

Advertisement
 
Problem Puszczy Białowieskiej Drukuj Email

 

Dziennikarze i leśnicy, którzy przyszli na konferencję prasową. Leśnicy mogli w niej uczestniczyć pod warunkiem niezabierania głosu
Dziennikarze i leśnicy, którzy przyszli na konferencję prasową. Leśnicy mogli w niej uczestniczyć pod warunkiem niezabierania głosu

W dniu 4. sierpnia 2010 r. Odbyła się konferencja prasowa poświęcona przyszłości Puszczy Białowieskiej. Organizatorami konferencji były: Greenpeace, Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków i WWF Polska.


Poza dziennikarzami na konferencję udali się również leśnicy. Wielu z nich przybyło z okolic Białowieży specjalnie z tego powodu. Zaniepokoiły ich bowiem demagogiczne oskarżenia wobec Lasów Państwowych zawarte w rozsyłanym przez organizatorów zaproszeniu na konferencję. Można było w nim bowiem przeczytać o „pogarszających się warunkach przyrodniczych tego ostatniego pierwotnego lasu nizinnego w Europie, które spowodowane są masową wycinką drzew” oraz „o łamaniu przepisów Unii Europejskiej przez Lasy Państwowe”.

Leśnicy czuli się zawiedzeni, gdyż organizatorzy konferencji najpierw odmawiali im prawa wstępu na konferencję. Ostatecznie leśnicy mogli wejść na salę pod warunkiem niezabierania głosu w dyskusji.

Z tego co nam wiadomo, o planowanej konferencji organizatorzy nie powiadomili Lasów ani prasy leśnej. Zaprosili natomiast m.in. dziennikarzy z mediów ogólnych, którzy z racji charakteru redakcji nie znają problemu Białowieskiego Parku Narodowego (BPN) dogłębnie, ani nie potrafią krytycznie ocenić wypowiedzi organizatorów. Dlatego też dużym zaskoczeniem dla organizatorów było przybycie leśników. Leśnicy starali się zadawać konkretne pytania demaskując demagogiczne slogany. Nie uzyskiwali oni często jednak równie konkretnych odpowiedzi.
Duże wzburzenie przybyłych na konferencję leśników, działaczy ekologicznych i niektórych dziennikarzy wzbudziły demagogiczne stwierdzenia prezentowane w zaproszeniu na konferencję, w rozdawanym folderze, jak i w samych wypowiedziach organizatorów konferencji.

Konferencję otworzył i prowadził Robert Cyglicki, dyrektor Greenpeace Polska.

''Drzew ubywa, a drzewa stare zamieniane są na młode. (...) Zróżnicowany las zamieniany jest na plantacje'' twierdził prof. Tomasz Wesołowski z Uniwersytetu Wrocławskiego

Pierwszy referat wygłosił prof. Tomasz Wesołowski, biolog lasu, kierownik Zakładu Ekologii Ptaków Uniwersytetu Wrocławskiego. Swoją wypowiedź rozpoczął od rysu historycznego, stwierdzając, że jeszcze 6000 lat temu Europa była kontynentem pokrytym lasami bogatymi w różnorodne gatunki drzew i z martwym drewnem. Wraz z cywilizacją zmieniały się lasy. Człowiek powycinał i przekształcił większość z nich, a nietknięta przez cywilizację została jedynie Puszcza Białowieska. Zdaniem T.Wesołowskiego Puszcza Białowieska przetrwała do początku XX w., po czym zaczęto użytkować ją gospodarczo jak zwykły las. „Drzew ubywa, a drzewa stare zamieniane są  na młode. (...) Zróżnicowany las zamieniany jest na plantacje. ” twierdził profesor.  Następnie podkreślił unikalną wartość puszczy jako lasu pierwotnego oraz wynikającej z tego różnorodności biologicznej. Jego zdaniem ochrona procesów biologicznych w puszczy jest nie do pogodzenia z interwencją człowieka w te procesy, a gospodarka leśna jest taką ingerencją. „Władze RP ignorują tę konieczność (...) i forsują eksploatację.” Podkreślił również, że „zaniechania władz są świadome”, a „brak ochrony jest sprzeczny z prawem”.
W późniejszych wypowiedziach podkreślał, że Lasy Państwowe są organizacją gospodarczą statutowo nastawioną na generowanie zysku poprzez pozyskanie drewna.
Profesor mówił również, że Puszcza Białowieska przetrwała 500 lat chroniona, a teraz jest niszczona „dla kilku złotych krótkiego interesu” nic nie wspominając o zabiegach hodowlanych i ochronnych, które są kosztowne i prowadzone są na obszarach po wyciętym lesie przez wiele, wiele lat w ramach realizowanej przez LP zrównoważonej gospodarki leśnej.
Niektórzy dziennikarze zabierający głos, ubolewali, że w kontekście oskarżeń kierowanych pod adresem Lasów Państwowych, organizatorzy nie dopuszczają do głosu leśników. Jeden z dziennikarzy zauważył bowiem, że nadleśnictwa znajdujące się na terenie BPN są jednostkami deficytowymi, których działalność dofinansowywana jest przez LP. Lasy Państwowe nie mają więc korzyści finansowych z gospodarowania na terenie Puszczy Białowieskiej. Na pytanie, jakie warunki musiałyby być spełnione, żeby w takim razie zakończyć działalność tych nadleśnictw na tym terenie, organizatorzy konferencji nie odpowiedzieli.
Podczas swoich wystąpień T.Wesołowski przez cały czas odnowienia leśne nazywał plantacją, co naszym zadaniem jest dużym błędem, gdyż plantacji nie można utożsamiać ze sztucznym, czy naturalnym odnowieniem prowadzonym przez LP. Plantacje mają inny charakter i dlatego posługiwanie się się tym terminem w tym kontekście było demagogiczne,obliczone na zrobienie wrażenia na niezorientowanym w problematyce słuchaczu.

Następnie głos zajął prof. Wiesław Walankiewicz, ornitolog z Akademii Podlaskiej w Siedlcach, Kierownik Katedry Zoologii w Instytucie Biologii.
Zaprezentował on efekty inwentaryzacji populacji dzięcioła białogrzbietego przeprowadzonej we współpracy z Pracownią na Rzecz Wszystkich Istot. Inwentaryzację wykonano za fundusze Norweskiego Mechanizmu Finansowego. Z przedstawionych wykresów wynika, że populacja dzięcioła białogrzbietego jest największa na terenie Białowieskiego Parku Narodowego, mniejsza w rezerwatach, a najmniejsza na terenach położonych daleko od obszarów chronionych. W ciągu ostatnich 19 lat liczba obszarów zasiedlonych przez dzięcioła białogrzbietego zmniejszyła się na całym badanym obszarze przy czym na terenie BPN spadek ten był nieznaczy. Zdaniem W. Walankiewicza, bez utworzenia parku narodowego na terenie całej Puszczy Białowieskiej gatunek ten nie przetrwa w puszczy. Przy tej okazji naukowiec przedstawił zdjęcie ogrodzonej uprawy młodych drzew sosnowych, która jego zdaniem przyczynia się do spadku populacji dzięcioła. Jako jedną z korzyści istnienia tego gatunku w BPN W.Walankiewicz wymienił przyjazdy z Europy Zachodniej miłośników ptaków, którzy chcą oglądać ten rzadki gatunek, nie wspominając o konsekwencjach trudnych do przewidzenia wynikających z wypłaszania dzięcioła.

Paweł Średziński z WWF Polska przedstawił plany powiększenia Białowieskiego Parku Narodowego, który ma przyciągnąć jeszcze więcej turystów
Powiększenie Białowieskiego Parku Narodowego ma przyciągnąć jeszcze więcej turystów

Później głos zabrał Krzysztof Okrasiński z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot. Podkreślił, że na terenie Puszczy Białowieskiej nie są przestrzegane przepisy prawa związanego z obszarami Natura 2000. W związku z tym jego organizacja złożyła do Komisji Europejskiej zawiadomienie o tym fakcie.

Krzysztof Okrasiński z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot. Jego organizacja złożyła do Komisji Europejskiej zawiadomienie o nieprzestrzeganiu, jego zdaniem, przepisów prawa związanego z obszarami Natura 2000
Krzysztof Okrasiński informował o nieprzestrzeganiu, jego zdaniem, przepisów prawa związanego z Natura 2000

Paweł Średziński z WWF Polska przedstawił w swoim wystąpieniu plany powiększenia Białowieskiego Parku Narodowego. Jego zdaniem powiększenie parku narodowego o 20% powierzchni puszczy jest niewystarczające. Zaznaczał również, że zwiększenie powierzchni BPN spowoduje intensyfikację ruchu turystycznego na tym terenie, co ma być jego zdaniem korzystne dla lokalnej ludności. Zapytany jednak o to jakie jest nastawienie tamtejszej ludności na poszerzenie parku, nie dał jednoznacznej odpowiedzi, choć wiadomo, że generalnie jest ono negatywne.

Dr inż. Ryszard Kapuściński z Zarządu Głównego Ligii Ochrony Przyrody uważa, że przedstawianie osób powiązanych z organizatorami konferencji jako miłośników Puszczy, a wszystkich pozostałych jako jej wrogów jest działaniem szkodliwym
Dr inż. Ryszard Kapuściński z Zarządu Głównego Ligii Ochrony Przyrody uważa, że przedstawianie osób powiązanych z organizatorami konferencji jako miłośników Puszczy, a wszystkich pozostałych jako jej wrogów jest działaniem szkodliwym

Z sali zabrał głos dr inż. Ryszard Kapuściński z Zarządu Głównego Ligii Ochrony Przyrody. Pytał organizatorów konferencji, czy w świetle dotychczasowych niepowodzeń ich działań, nie zastanawiali się nad zmianą taktyki. To postępowanie (podział na miłośników i wrogów) zaskutkowało nadaniem kompetencji samorządom do decydowania, czy na danym obszarze ma znajdować się park narodowy czy też nie.
Na to pytanie, ten znany specjalista zagadnień związanych z obszarami Natura 2000 nie uzyskał odpowiedzi.

Jeden z dziennikarzy wyraził zaniepokojenie, czy skargi składane do Komisji Europejskiej przez K.Okrasińskiego nie spowodują nałożenia kar na Polskę, co odbiłoby się zapewne na obciążeniach podatkowych. Czy wyczerpano możliwości działania w kraju zamiast składać doniesienia do instytucji zagranicznych- pytał dziennikarz. K.Okrasiński wymienił w odpowiedzi Ministerstwo Środowiska i RDLP w Białymstoku jako organy do których kierował skargi i jego zdaniem wszystkie drogi krajowego rozwiązania problemu wyczerpano. Zapytany jednak przez Naczelnik Wydziału Ochrony Przyrody DGLP mgr inż. Jolantę Błasiak o szczegóły, uniknął odpowiedzi.

Kolejny dziennikarz odniósł się natomiast do folderu przygotowanego przez Greenpeace, który dotyczył sytuacji w BPN. Dopatrzył się, że są tam zdjęcia drzew powalonych przez wiatr ilustrujących tekst o usuwaniu drzew przez Lasy Państwowe. Dziennikarz uznał ten fakt za manipulację.

Podczas kolejnych wypowiedzi, dziennikarze zauważyli, że dane prezentowane przez organizatorów konferencji są zawyżone. Podano, iż w zeszłym roku pozyskano 150 tys. m3 drewna podczas gdy faktycznie było to 111 tys. m3. Okazało się, że organizatorzy jako faktyczny poziom pozyskania podali podane limity w planie użytkowania lasu. Mówiono również, że organizatorzy przemilczeli fakt, że co roku w puszczy przybywa ok. 350 tys. m3 drewna na pniu. Zarzucono również przemawiającym naukowcom, że pomimo krytyki gospodarki leśnej na terenie Puszczy Białowieskiej nie uczestniczą w przygotowaniu dziesięcioletnich planów urządzania lasu, a mają do tego przecież prawo. Swoje uwagi pod tym względem zgłaszała jedynie Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot.
Dziennikarz z bezpłatnej gazety Metro zajął głos w dyskusji. Stwierdził m.in., że jego zdaniem nie będzie możliwe poszerzenie BPN na teren całej puszczy, bo „opór leśników jest zbyt duży, choć nie są stroną w tym sporze, jak sami przyznają” - powiedział. Zaproponował również wezwanie Greenpeace'u, który na wzór obrony puszczy amazońskiej, miałby rozpocząć swoje protesty w Polsce. Na to organizatorzy uświadomili przejętemu dziennikarzowi, że właśnie Greenpeace jest organizatorem tej konferencji.

Trzeba stwierdzić, że próba skłócenia i podziału polskiego społeczeństwa na obrońców i przyjaciół BPN – czyli osoby i organizacje powiązane z Greenpeace, i na zagorzałych wrogów BPN – czyli wszystkich innych, nie powiodła się. Prawdopodobnie dlatego, że ogólniki i truizmy to za mało.
Troska o rzadkie gatunki jest bardzo ważna, ale nie może być ona realizowana w sposób demagogiczny i agresywny.

Piotr Łęski
 

 



 

 

 


  Brak komentarzy.

Dyskutuj o tym na forum. (0 posts)
« poprzedni artykuł   następny artykuł »