|
 Marian Pigan Jakie problemy uważa Pan za najpilniejsze do rozwiązania w trakcie swoje kadencji?
Dostrzegam wiele problemów wymagających rozwiązania. Należałoby przyjrzeć się strukturze organizacyjnej Lasów Państwowych – jej obecnemu stanowi, gdyż przeprowadzone w przeszłości reorganizacje charakteryzują się brakiem konsekwencji. W niektórych np. regionalnych dyrekcjach LP istnieją obok siebie nadleśnictwa różniące się istotnie wielkością powierzchni, bez uzasadnienia przyrodniczego, ekologicznego i organizacyjnego.
Z kwestią organizacji Lasów Państwowych niewątpliwie łączą się sprawy kadrowe. Jeśli chodzi o poziom zatrudnienia w LP, uważam, że nie są konieczne zmiany. W planie na 2008 r. znalazł się wprawdzie postulat, aby powiększyć liczbę pracowników o 600 osób, ale według mnie zatrudnienie na poziomie 26 tys. osób w Lasach Państwowych jest uzasadnione, niewymagające korekty ani w górę ani w dół. Jeśli chodzi o konkursy na stanowiska kierownicze, nie do końca zgadzam się z dotychczasowymi rozwiązaniami i dlatego zamierzam zlecić kontrolę aktualnie przeprowadzanych konkursów. Niewątpliwie trzeba się też zastanowić, czy konkursy mają przebiegać w formie kwalifikacji, czy też należałoby wybrać wariant budowania rezerw kadrowych. O tej sprawie rozstrzygnę w porozumieniu ze związkami zawodowymi. Spośród innych kwestii, prowadzone są działania w zakresie nowelizacji systemu sprzedaży drewna. Moim zdaniem należałoby uprościć system sprzedaży na portalu E-drewno, tak aby był zrozumiały i przyjazny dla przeciętnego odbiorcy. Również w sensie „fizycznego” obrotu drewnem widzę konieczność precyzyjnego dostosowania ilości i tempa pozyskania do ilości i tempa sprzedaży drewna, uwzględniając nasze możliwości pozyskania, wywozu itp., co nabiera szczególnej wagi w sytuacjach klęskowych, gdy dąży się do uniknięcia deprecjacji surowca drzewnego. Potrzebna jest też w Lasach Państwowych rozbudowa infrastruktury, i to nie tylko w sensie budowy dróg. Konieczna jest np. rozbudowa infrastruktury szkółkarskiej, tak abyśmy w perspektywie 5-20 lat mieli możliwość produkcji sadzonek dobrej jakości i w odpowiedniej ilości, zastępując w możliwie dużym stopniu pracę ludzką poprzez modernizację zaplecza technicznego i rozbudowę szkółek kontenerowych. Tematem nurtującym od dłuższego czasu środowisko leśników jest sprawa ZUL-i. Jesteśmy po rozmowach z przedstawicielami ZUL-i i wiemy, że stawki, które zaproponowaliśmy są na akceptowalnym przez nich poziomie. Jednakże stawki płacowe to nie wszystko. Wiemy, że potrzebna jest ZUL-om pomoc w zakresie strategii rozwoju. Lasy Państwowe razem z BOŚ i Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska, będą się starać udzielić wszechstronnej pomocy w zakresie korzystania z unijnych środków pomocowych, które według obecnych zasad dotyczą obszarów wiejskich, a nie firm leśnych. Środki te mogłyby być wykorzystane na zakup nowoczesnych maszyn, dzięki którym ZUL-e mogłyby sprostać oczekiwaniom gospodarki leśnej oraz konkurencji. Ile drewna planują Lasy Państwowe pozyskać w 2008 r. oraz na jakim poziomie ukształtuje się cena drewna? W 2008 r. zaplanowano pozyskać 32 mln m3, lecz Lasy Państwowe prawdopodobnie zaoferują więcej drewna, niż planowano pierwotnie, a mianowicie 34 mln m3. Wzrost ten wiąże się z szybkim tempem zamierania drzewostanów w Beskidach, i dużej podaży drewna poklęskowego w RDLP Wrocław i RDLP Łódź. Odnośnie zaś poziomu cen na surowiec, uważam, że konieczna będzie korekta, a decyzja o niej będzie podejmowana raz na kwartał, po dokładnej analizie sytuacji na rynku drzewnym w Polsce i Europie. Zmiany cen wprowadzane będą w formie aneksów do umów po ich renegocjacji z poszczególnymi nabywcami. Nie możemy jednak zaakceptować 30 proc. redukcji cen proponowanej przez drzewiarzy, gdyż nie ma to uzasadnienia ekonomicznego, tym bardziej, że jak podaje GUS, np. w marcu 2008 r. wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych wzrósł o 13,7 proc. w stosunku do marca 2007 r. Problemy ze sprzedażą drewna mają firmy produkujące na eksport z powodu niekorzystnego kursu dolara i euro. Lasy Państwowe biorą jednak pod uwagę pewne działania pomocowe w stosunku do przemysłu drzewnego w trosce o to, aby nie doszło do zamykania zakładów przemysłu drzewnego. Niektórzy eksporterzy wyrobów drzewnych postulują, aby powiązać ceny drewna z kursem euro lub dolara. Chciałbym więc powiedzieć, że Lasy nie mogą budować swojej przyszłości w zależności od zmian kursu euro lub dolara, gdyż nie jesteśmy spółką prawa handlowego, która zajmuje się wyłącznie produkcją i handlem drewnem. Mamy bowiem też i inne cele, jak ochrona zasobów leśnych, ochrona przyrody, przestrzeganie zasady trwałości lasu itp., prowadząc w ten sposób również działalność pozaprodukcyjną. Co Pan sądzi o prywatyzacji i reprywatyzacji w Lasach Państwowych? Biorąc pod uwagę aktualny stan prawny, czyli ustawę z 2001 r. o narodowym charakterze zasobów naturalnych, w której na trzecim miejscu, znajdują się Lasy Państwowe, jestem przekonany, że nie nastąpi prywatyzacja tym bardziej, że takie właśnie stanowisko PO zostało przedstawione w exposè premiera. Jeśli zaś chodzi o reprywatyzację, to utożsamiam się z tymi opiniami, które wskazują na to, że lasy państwowe są dobrem narodowym, ogólnospołecznym, i dla dobra społeczeństwa nie powinno się uszczuplać zasobów leśnych. Lasy Państwowe nie powinny być nawet przedmiotem rozmów na ten temat, przyjmując za pewnik, że powinny one trwać nienaruszone przez roszczenia reprywatyzacyjne, również ze względów ekonomicznych. Prawidłowe prowadzenie gospodarki leśnej jest bowiem bardzo kosztowne, a prowadzenie jej na małym areale jest niedochodowe. Może to prowadzić do zaniechania istotnych zabiegów gospodarczych w lesie i w konsekwencji do jego degradacji. Ustawowo nie można dowolnie lasów wycinać i sprzedawać, uzyskując w ten sposób szybki dochód. Dziękuję za rozmowę. Rozmawiał: Piotr Łęski |